Eksperymentalny zapis pięciu lat z życia pewnej rzeźbiarki 2011-2016 , która postanowiła na przekór wszystkim i wszystkiemu pokazać, że metodą małych kroków można dosięgnąć marzeń...i zbudować choćby koloseum z patyczków do szaszłyków w skali 1:2
Blog > Komentarze do wpisu
dygresja 1

Warszawa, dn. 28 IX 2008r.

Chcę zbudować wieżę. Wieżę Babel całą z kart. Budowlę na granicy światów. Mojego i waszego, i tego, który odszedł. Usiądę i ją zbuduję. Będzie trochę moja, trochę nasza. Będzie mocna, choć wykonana z tego, co nie jest trwałe. „Zbuduję domek z kart”. Zbuduję złudzenia. Mój domek. Moje marzenia. Trwałość, którą można zdmuchnąć. Nietrwałość – tak silnie osadzoną w tradycji, że zdmuchnąć jej nie sposób.

 


piątek, 28 stycznia 2011, eufemina

Polecane wpisy

  • Droga

    Zbuduj w sobie domek z kart...kolejny...kolejny i kolejny...domek, który za każdym razem zawali się...Bo to nie jest ani kamień...ani metal...ani milosć...ta pr

  • 22.

    Borowski Tadeusz Obrazy snu W przejrzystych oczach powietrza stać trzeba i patrzeć w twarz chmurom zwinietym z oddali i krajobrazom nieba zmienionym jak migot

  • 18.

    "Sam ceremoniał jest rytuałem własnych cząstek.".

  • problem

    Potomek WIększy: - Wiesz, marzy mi się, żeby była brzydka pogoda, żebym mógł siedzieć na fotelu zawinięty w koc, z kotem na kolanach, dobrą książką i patrzeć na

  • Moje Marzenie

    Moje Marzenie   Ile przed nami jest jeszcze drogi? Tego nikt nie wie; Nikt nie odpowie. Więc bądźmy czujni, Nie obojętni na innych los. Ile cierpienia? Ile